Statystyki imion w Polsce – które imiona królują, a które odchodzą w zapomnienie?

statystyki imion w polsce

Statystyki imion w Polsce – które imiona królują, a które odchodzą w zapomnienie?

Skąd pochodzą dane o imionach nadawanych w Polsce?

Oficjalne źródła statystyk imion

Główne statystyki imion w Polsce pochodzą z Ministerstwa Cyfryzacji, które publikuje zestawienia na podstawie danych zgromadzonych przez urzędy stanu cywilnego. Są to dane pochodzące bezpośrednio z rejestru PESEL, co gwarantuje ich wiarygodność i aktualność. W Polsce każde dziecko musi zostać zarejestrowane po urodzeniu – w tym momencie rodzice podają imię lub imiona, które stają się częścią oficjalnego wpisu do rejestru ludności.

Co ważne, rejestr PESEL aktualizowany jest w czasie rzeczywistym, ale publikowane dane są agregowane i udostępniane najczęściej raz do roku. Zazwyczaj w pierwszych tygodniach nowego roku kalendarzowego pojawiają się statystyki podsumowujące wybory imion dokonane w roku poprzednim. Często publikowane są oddzielnie dane dla dziewczynek i chłopców, a także lista najczęściej nadawanych imion w skali całego kraju.

Dane roczne i ich interpretacja

W raportach zazwyczaj znajdziemy listę 100 najpopularniejszych imion żeńskich i męskich, uporządkowaną według liczby dzieci, którym dane imię zostało nadane w danym roku. Takie zestawienia dają jasny obraz tego, jakie są trendy w nazewnictwie, a także pozwalają zauważyć, które imiona zyskują, a które tracą na popularności. Przykładowo – jeśli imię pojawia się coraz wyżej w rankingu przez kilka lat z rzędu, można mówić o trwałym wzroście zainteresowania.

Warto zaznaczyć, że statystyki nie uwzględniają wszystkich odmian tego samego imienia jako jednej pozycji – np. „Kacper” i „Kasper” traktowane są oddzielnie. To samo dotyczy imion pisanych z obcą pisownią, jak np. „Jakub” i „Jacob”.

Dostępność i przejrzystość danych

Ministerstwo Cyfryzacji udostępnia statystyki na swojej stronie internetowej w postaci plików PDF, Excel lub przez interfejs API dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Oprócz danych rocznych, dostępne są też dane archiwalne – co pozwala prześledzić zmiany popularności imion na przestrzeni lat.

Oprócz ministerialnych źródeł, dane o imionach bywają również prezentowane przez Główny Urząd Statystyczny, który uwzględnia je w szerszym kontekście demograficznym. Czasami również portale parentingowe i medialne tworzą własne zestawienia – często bardziej przystępne wizualnie, ale bazujące na oficjalnych danych.

Statystyki regionalne i lokalne

Jednym z ciekawszych aspektów są statystyki regionalne, które pokazują, jakie imiona są popularne w poszczególnych województwach, a czasem nawet powiatach. Część urzędów miejskich czy wojewódzkich – jak np. Urząd Miasta Stołecznego Warszawy czy urząd w Krakowie – publikuje lokalne rankingi najczęściej wybieranych imion. Dzięki temu można zauważyć, że np. na Pomorzu króluje „Nikodem”, a na Podkarpaciu „Antoni” czy „Zuzanna”.

W niektórych miastach publikowane są również niestandardowe zestawienia, jak np. najrzadsze imiona, najdłuższe imiona lub nietypowe wybory rodziców. To ciekawostki, które nie trafiają do głównych raportów, ale doskonale ilustrują różnorodność preferencji rodziców.

Dlaczego statystyki imion mają znaczenie?

Statystyki imion to nie tylko suche dane – to także obraz tego, jak zmienia się społeczeństwo. Wybór imion odzwierciedla nie tylko modę i popkulturę, ale też wartości kulturowe, tradycję rodzinną, aspiracje rodziców, a nawet trendy globalne.

Kiedyś dominowały imiona biblijne, obecnie coraz większą popularność zyskują imiona krótkie, dźwięczne, często inspirowane postaciami ze świata filmu, seriali czy literatury. Dzięki statystykom możemy prześledzić nie tylko bieżące mody, ale też zauważyć powroty imion retro, jak Franciszek, Wanda czy Leon.

Z punktu widzenia przyszłych rodziców, takie dane są również praktyczne – pozwalają uniknąć zbyt popularnego imienia (jeśli zależy im na oryginalności), albo przeciwnie – mogą pomóc wybrać imię, które dobrze się przyjmie w otoczeniu i będzie rozpoznawalne.

Warto więc znać źródła tych informacji i umieć je odpowiednio odczytać, bo za każdą statystyką stoi tysiące rodzinnych historii i decyzji, które razem tworzą niepowtarzalny obraz współczesnej Polski.

statystyki imion w polsce 2024

Najpopularniejsze imiona w Polsce w ostatnich latach

Imiona męskie i żeńskie, które nie schodzą z podium

Na przestrzeni ostatnich kilku lat w rankingach popularności imion w Polsce można zaobserwować wyraźnych liderów, którzy utrzymują się w ścisłej czołówce. W przypadku chłopców niekwestionowanym numerem jeden pozostaje Antoni – imię o silnych tradycjach chrześcijańskich, ale także bardzo uniwersalne i dobrze brzmiące w codziennym użyciu. Obok niego często pojawiają się takie imiona jak Jan, Aleksander, Jakub, Franciszek i Leon.

Wśród dziewczynek przez wiele lat dominowała Zuzanna, która dopiero niedawno została zdetronizowana przez Zofię. Tuż za nimi plasują się Hanna, Maja, Julia i Alicja – wszystkie krótkie, melodyjne i często uznawane za „ponadczasowe”. Co ciekawe, choć niektóre z tych imion mają korzenie biblijne, ich obecna popularność wynika raczej z estetyki brzmienia i ogólnych trendów kulturowych niż z religijnego znaczenia.

Trendy, które utrzymują się dekadami

Pewne imiona mają zdolność do długotrwałego utrzymywania się na szczycie. W przypadku chłopców można wskazać m.in. Jakuba, który przez ponad 10 lat dominował rankingi. Równie stabilną pozycję zachowuje Jan – niegdyś imię typowe dla starszych pokoleń, dziś zyskało na świeżości i ponownie stało się modne. U dziewczynek podobny los spotkał Hannę i Zofię – imiona, które były popularne również w XIX i XX wieku, a obecnie przeżywają swoisty renesans.

Nie bez znaczenia są też wpływy rodzinne – wiele osób decyduje się na imiona po dziadkach lub pradziadkach, co nadaje imionom wartość sentymentalną i sprawia, że niektóre wracają do łask w sposób naturalny, niezależnie od trendów medialnych.

Imiona, które zdobywają popularność dzięki popkulturze

Wielką rolę w kształtowaniu gustów rodziców odgrywa popkultura – zarówno polska, jak i zagraniczna. Wystarczy jedna postać z popularnego serialu czy filmu, aby dane imię zaczęło pojawiać się częściej. Przykładowo, imię Nikodem znacząco zyskało na popularności po tym, jak stało się synonimem inteligencji i przebiegłości w literaturze i telewizji.

Podobny wpływ miały seriale takie jak „Rodzinka.pl” (gdzie popularność zdobyły m.in. Kacper i Tomek) czy produkcje Netflixa, które promują imiona o międzynarodowym brzmieniu, jak np. Lena, Oliwia czy Leon.

Nie należy też zapominać o tym, że niektóre imiona stają się modne dzięki celebrytom i influencerom, którzy nadają swoim dzieciom oryginalne, ale nieprzesadzone imiona, co inspiruje innych. Tak było chociażby z imieniem Laura, które kilka lat temu nie było zbyt popularne, a obecnie znajduje się w czołówce.

Krótkie, dźwięczne i nowoczesne

Współczesne preferencje rodziców wyraźnie kierują się ku krótkim, dwusylabowym imionom, które dobrze brzmią zarówno w języku polskim, jak i w wersji angielskiej. To bardzo praktyczne podejście, zwłaszcza w kontekście coraz częstszych wyjazdów zagranicznych, pracy zdalnej i kontaktów międzynarodowych.

Dlatego też imiona takie jak Lena, Nina, Tosia, Olek, Igor czy Alan zyskują na znaczeniu – są nowoczesne, uniwersalne i łatwe do wymówienia niemal na całym świecie. Jednocześnie nie są zbyt ekstrawaganckie, dzięki czemu dobrze wpisują się w gust szerokiego grona rodziców.

Czy ranking wpływa na wybór imienia?

Choć mogłoby się wydawać, że rodzice chcą nadawać swoim dzieciom unikalne imiona, statystyki pokazują, że większość z nich sięga po te znajdujące się w pierwszej dwudziestce. To oznacza, że ranking ma realny wpływ na decyzje – wielu rodziców przegląda zestawienia zanim podejmie ostateczną decyzję. Niektórzy wybierają imię właśnie dlatego, że jest popularne i sprawdzone, inni – paradoksalnie – dlatego, żeby go uniknąć i wybrać coś mniej oczywistego.

Tym samym statystyki pełnią rolę nie tylko informacyjną, ale też psychologiczną i kulturową, kształtując to, jak myślimy o własnych dzieciach i ich przyszłości. Dlatego warto śledzić zmiany w rankingach, nie tylko z ciekawości, ale także z refleksją nad tym, jak nasze społeczeństwo ewoluuje i czym kierujemy się w najważniejszych rodzinnych decyzjach.

statystyki imion w polsce gov

Imiona, które znikają z rejestrów – co wybierano kiedyś, a co dziś?

Zmiany pokoleniowe w wyborach imion

Gdy spojrzymy na archiwalne dane o imionach, ujawnia się fascynujący obraz przemian kulturowych i społecznych. Wystarczy porównać listy imion nadawanych w latach 50., 70., 90. i dziś, by dostrzec, że niektóre imiona całkowicie zniknęły z obiegu, podczas gdy inne uległy wieloletniemu zapomnieniu i dopiero teraz wracają do łask. Jeszcze w połowie XX wieku wśród najczęstszych imion męskich znajdowaliśmy Stanisława, Tadeusza, Zbigniewa, Władysława, Jerzego czy Zenona. Wśród imion żeńskich królowały Barbara, Krystyna, Wiesława, Jadwiga, Halina, a także Genowefa i Irena.

Obecnie wiele z tych imion pojawia się bardzo rzadko – często w liczbie kilku lub kilkunastu przypadków rocznie w skali całego kraju. Co ciekawe, niektóre z nich – np. Stefan, Wiktor, Helena, Maria – wracają do rejestrów w ramach mody na retro imiona, podczas gdy inne nadal pozostają w cieniu, prawdopodobnie kojarząc się z poprzednimi pokoleniami i nieprzystawalnością do współczesnych realiów.

Dlaczego niektóre imiona wychodzą z użycia?

Przyczyn tego zjawiska jest wiele. Jedną z nich jest zmieniające się brzmienie języka – imiona z dużą liczbą spółgłosek lub archaiczną końcówką mogą być postrzegane jako „ciężkie”, „starodawne” lub „zbyt poważne” dla dziecka. Kolejna kwestia to skojarzenia społeczne – imię, które przez lata funkcjonowało głównie wśród osób starszych, może być odbierane jako niemodne lub „nienaturalne” w ustach małego dziecka.

Dochodzi do tego także chęć indywidualizacji – rodzice rzadziej chcą, by ich dziecko nosiło imię, które kojarzy im się z osobami z ich dzieciństwa lub ich własnymi rodzicami. To zjawisko sprawia, że imiona typowe dla pokolenia 60-latków mają dziś niewielkie szanse na renesans, przynajmniej przez najbliższe lata.

Imiona rzadkie i unikalne – wybory nietypowe

Ciekawym kontrastem do imion, które znikają z użycia, są te, które pojawiają się w statystykach jednostkowo – często tylko raz lub dwa razy w roku. Czasami są to imiona obce, egzotyczne lub inspirowane kulturą masową, jak np. Daisy, Chanel, Diego, Enzo, Luan, Noe czy Melisande. Innym razem są to imiona słowiańskie, które zostały „odkurzone” i przywrócone przez rodziców zainteresowanych tradycją lub kulturą alternatywną, np. Bogumił, Dobrosław, Mszczuj, Witosława, Lechosław czy Jaromira.

Takie imiona często nie pojawiają się w klasycznych zestawieniach 100 najpopularniejszych, ale są obecne w rejestrze PESEL – dając obraz tego, jak bardzo zróżnicowany i indywidualny może być wybór imienia, mimo ogólnych trendów.

Powrót do tradycji i retro imiona

Na przeciwnym biegunie obserwujemy powrót do klasyki, który wyraża się w rosnącej popularności takich imion jak Helena, Maria, Stefania, Leon, Stanisław, Ignacy czy Kazimierz. To efekt mody na styl vintage, który przenika również do świata dziecięcego – od wózków i ubrań po właśnie imiona. Często są to wybory motywowane chęcią podkreślenia tradycji rodzinnych lub nadania dziecku imienia po przodku.

Co ważne, te imiona – mimo że mają głęboko zakorzenioną historię – są postrzegane jako dostojne i nowoczesne zarazem, co sprawia, że świetnie odnajdują się w dzisiejszych realiach. Dodatkowo ich uniwersalność i ponadczasowość sprawia, że nie wychodzą z mody zbyt szybko.

Czy da się przewidzieć, które imiona wrócą?

Prognozowanie trendów imion jest trudne, ale można wskazać kilka przesłanek. Zazwyczaj imiona zyskujące popularność mają kilka wspólnych cech: są krótkie, miękko brzmiące, często mają związki z tradycją, ale nie kojarzą się zbytnio z pokoleniem dziadków. Imię, które nie było popularne przez ostatnie 30–40 lat, ma większą szansę na powrót niż to, które wciąż jest silnie obecne wśród osób dorosłych.

Przykładowo: imię Celina nie było przez dekady wybierane, a obecnie wraca w łagodnej formie, natomiast Grażyna wciąż budzi silne konotacje społeczne i jest rzadko wybierane. Analogicznie z imionami męskimi – Aleksy powraca jako alternatywa dla Aleksandra, ale Zdzisław czy Eugeniusz jeszcze długo mogą pozostać w rezerwie.

Takie obserwacje pozwalają rodzicom nie tylko śledzić modę, ale też wyprzedzać ją, wybierając imiona, które dziś są niszowe, ale za kilka lat mogą pojawić się na listach najpopularniejszych.

najczęstsze imiona w polsce

Regionalne różnice w nadawaniu imion w Polsce

Polska niejednolita — jak geografia wpływa na wybór imienia?

Choć Polska jest państwem stosunkowo jednorodnym kulturowo, dane dotyczące rejestrowanych imion wskazują, że preferencje imienne różnią się w zależności od regionu. Co ciekawe, różnice te nie zawsze są łatwe do przewidzenia. W niektórych województwach wciąż utrzymuje się przywiązanie do imion tradycyjnych i lokalnych, podczas gdy w innych wyraźnie dominuje nowoczesność i otwartość na imiona międzynarodowe.

Przykładowo, w województwie podkarpackim częściej spotyka się imiona takie jak Stanisław, Franciszek, Wojciech czy Zofia, co może wynikać z silnych więzi rodzinnych i religijnych. Z kolei w województwach zachodnich, jak dolnośląskie czy zachodniopomorskie, obserwujemy większą różnorodność, a na liście pojawiają się Alan, Oliwia, Mia, Igor, a nawet imiona anglojęzyczne, np. Kevin, Emily czy Nathan – nierzadko nadawane dzieciom z rodzin polsko-zagranicznych.

Miasta kontra wieś – inne trendy, inne potrzeby

Podział na tereny wiejskie i miejskie również odgrywa istotną rolę. W miastach – zwłaszcza dużych aglomeracjach – częściej spotkamy oryginalne i modne imiona, które dobrze brzmią w kontekście międzynarodowym i są spójne z nowoczesnym stylem życia. Dla mieszkańców Warszawy, Krakowa czy Wrocławia atrakcyjne mogą być imiona takie jak Lena, Leo, Nela, Maksym, ponieważ brzmią nowocześnie, są łatwe do zapamiętania i wpisują się w aktualne trendy.

Na wsiach natomiast częściej powracają do łask imiona klasyczne i rodzinne, zwłaszcza te przekazywane z pokolenia na pokolenie. Wiele dzieci otrzymuje imiona po dziadkach, np. Jadwiga, Czesław, Marianna, Kazimierz, nie z uwagi na ich „modność”, ale z szacunku do tradycji. To również sposób na podkreślenie tożsamości lokalnej i więzi z regionem.

Wpływ migracji i globalizacji

Czynnikiem, który coraz silniej oddziałuje na wybory imion, jest migracja zagraniczna. Rodziny mieszkające lub planujące mieszkać poza Polską wybierają imiona, które będą łatwe do wypowiedzenia i zaakceptowania w nowym kraju. W efekcie do polskich rejestrów trafiają dzieci o imionach takich jak Noah, Mia, Sophie, Luca, Lily, a także rzadziej spotykane jak Elijah, Chloe, Finn czy Aria.

Co więcej, wiele par łączy polskie imię z obcobrzmiącym drugim imieniem lub odwrotnie – jako forma kompromisu kulturowego między dwiema rodzinami lub jako próba nadania dziecku międzynarodowego obywatelstwa tożsamościowego. Takie praktyki są szczególnie widoczne w większych miastach oraz wśród osób wykształconych i mobilnych zawodowo.

Regionalizmy, które przetrwały

Pomimo ogólnej globalizacji, pewne imiona nadal wykazują silne zakorzenienie lokalne. Przykładowo, na Śląsku do dziś można spotkać chłopców o imieniu Alojzy i dziewczynki o imieniu Gertruda – imiona te mają długą tradycję w regionie, są uznawane za symbol tożsamości i nie są odbierane jako staroświeckie. W regionach Podhala czy Spisza wciąż obecne są imiona takie jak Józef, Marianna, Wojciech, nadawane z dumą jako część góralskiego dziedzictwa.

Również Kaszuby i Podlasie mają swoje typowe preferencje – imiona Mirosław, Bogumiła, Witosław czy Teodozja zdarzają się tam częściej niż w innych regionach. Z kolei Mazowsze i Mazury wykazują większą otwartość na kombinacje imion – coraz częściej nadaje się dzieciom dwa imiona, łącząc klasykę z nowoczesnością.

Regionalne ciekawostki i wyjątki

Niektóre lokalne urzędy stanu cywilnego co roku publikują ciekawe listy „najrzadszych” imion w danym województwie – pojawiają się tam takie perełki jak Zefiryn, Nimfa, Apolinary, Rufina, Tolisław, które potrafią zaskakiwać nawet urzędników. Czasem imię to efekt pasji rodziców do mitologii, muzyki, kultury orientalnej czy po prostu chęć wyróżnienia się w tłumie.

Choć nie zawsze są one zgodne z zaleceniami Rady Języka Polskiego, wiele z nich trafia do rejestru i staje się częścią statystyk. Te dane ukazują, jak różnorodne są gusta Polaków – od przywiązania do lokalnej historii, przez modę na popkulturę, aż po świadome wybory językowe i brzmieniowe. Warto tę różnorodność nie tylko zauważać, ale i doceniać jako element kulturowego bogactwa kraju.

częste imiona w polsce

Wpływ kultury, mediów i celebrytów na popularność imion

Inspiracje z telewizji i internetu

Nie da się dziś analizować statystyk imion w Polsce bez uwzględnienia ogromnego wpływu mediów, popkultury i internetu. Rodzice coraz częściej czerpią inspirację nie tylko z tradycji rodzinnych czy kalendarza świętych, ale też z… ulubionych seriali, filmów, piosenek i kont twórców internetowych. Imiona bohaterów bijących rekordy popularności produkcji – jak Daenerys, Arya, Jon, Elsa, Olaf – zaczynają pojawiać się w oficjalnych rejestrach. Choć nierzadko budzą kontrowersje, to jednocześnie są wyrazem fascynacji współczesną kulturą masową.

Zjawisko to było wyraźnie widoczne w momencie popularności seriali takich jak Gra o Tron, Wikingowie, Bridgertonowie czy Dom z papieru. Wzrosła wówczas liczba nadanych imion takich jak Lagertha, Ragnar, Ivar, Daphne, Rio czy Tokio. Te wybory mogą być podyktowane chęcią podkreślenia oryginalności dziecka, ale także modą na egzotycznie brzmiące imiona, które w dobie globalizacji nie wydają się już tak szokujące.

Rola influencerów i gwiazd show-biznesu

Coraz częściej źródłem inspiracji są polscy celebryci i influencerzy, zwłaszcza ci działający na Instagramie, TikToku czy YouTubie. Imię dziecka znanej osoby może w krótkim czasie zyskać popularność – nie z powodu jego historii czy znaczenia, ale dlatego, że kojarzy się z kimś atrakcyjnym, wpływowym lub medialnym. Przykład? Wzrost popularności imienia Leo po narodzinach dziecka jednej z celebrytek, czy imienia Livia po pojawieniu się go w znanych vlogach parentingowych.

Co ciekawe, zjawisko to działa również odwrotnie – gdy celebryta lub influencer nada swojemu dziecku imię nietypowe, ale dobrze przyjęte, inne osoby zaczynają traktować je jako bardziej „normalne” i decydują się na nie również. To swoisty mechanizm legitymizacji imienia przez popularność osoby publicznej.

Imiona a moda językowa

Nie tylko znane osoby wpływają na trendy. Styl językowy i preferencje estetyczne również mają tu ogromne znaczenie. W ostatnich latach modne stały się imiona krótkie, proste, miękko brzmiące – często kończące się na -a, -o, -i. Stąd popularność takich imion jak Nina, Maja, Lena, Nela, Leo, Oli, Noa.

Jednocześnie widać wyraźny spadek zainteresowania imionami o twardym brzmieniu lub długich końcówkach – np. Bogusława, Wiesław, Radosław, Jadwiga, Eugenia, które kojarzą się ze starszym pokoleniem. To pokazuje, jak bardzo estetyka językowa kształtuje nasze wybory – nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi.

Cyfrowa dostępność statystyk – nowy wymiar świadomości

Dzięki publikacji corocznych danych przez Ministerstwo Cyfryzacji czy GUS, rodzice mają dziś znacznie większy dostęp do aktualnych informacji o imionach niż kiedykolwiek wcześniej. Mogą sprawdzić, ile osób nosi dane imię, jak zmieniała się jego popularność na przestrzeni lat i jak często nadawano je w ostatnim roku – także z podziałem na województwa.

To sprawia, że wybór imienia staje się bardziej świadomy. Rodzice analizują, czy wybrane imię jest unikalne, czy może zbyt powszechne. Część z nich celowo unika imion z pierwszej dziesiątki, chcąc uchronić dziecko przed „utratą tożsamości” w grupie rówieśników. Inni z kolei uznają popularne imię za bezpieczny wybór, który nie będzie problematyczny społecznie ani językowo.

Imię jako element strategii wizerunkowej

Wreszcie, warto zauważyć, że w dzisiejszym świecie imię dziecka coraz częściej traktowane jest nie tylko jako forma nadania tożsamości, ale wręcz jako element strategii wizerunkowej. W dobie mediów społecznościowych wielu rodziców – zwłaszcza influencerów – od początku buduje wizerunek swojego dziecka w sieci. Imię staje się wówczas czymś więcej niż tylko etykietą – to symbol, marka, znak rozpoznawczy.

Taki sposób myślenia może prowadzić do nietypowych, ale świadomie dobranych wyborów – np. imion inspirowanych naturą (Brzoza, Róża, Zefir), światem fantazji (Arwen, Frodo), sztuką (Chopin, Renoir), a nawet technologią (Pixel, Neo). Choć część z nich może budzić kontrowersje, jedno jest pewne – imiona w Polsce stają się dziś barometrem kulturowym, odbijającym zmieniające się wartości, aspiracje i styl życia kolejnych pokoleń.

FAQ statystyki imion w Polsce – pytania i odpowiedzi

Skąd pochodzą oficjalne dane o imionach nadawanych w Polsce?

Statystyki pochodzą głównie z Ministerstwa Cyfryzacji oraz z rejestrów urzędów stanu cywilnego. Są one regularnie aktualizowane i dostępne publicznie.

Jakie są najpopularniejsze imiona dla dzieci w Polsce?

W ostatnich latach najczęściej nadawane imiona to m.in. Zofia, Hanna, Julia, Antoni, Jan i Aleksander.

Dlaczego niektóre imiona znikają z użycia?

Zmieniające się trendy, skojarzenia kulturowe oraz potrzeba oryginalności powodują, że niektóre imiona wychodzą z mody i są rzadko nadawane.

Czy są różnice w popularności imion między regionami Polski?

Tak, wybór imion różni się w zależności od województwa. Na przykład na Mazowszu dominują inne imiona niż w Małopolsce czy na Pomorzu.

Czy warto sugerować się rankingiem imion przy wyborze imienia?

Ranking może być pomocną wskazówką, ale warto przede wszystkim kierować się własnym gustem, historią rodzinną i brzmieniem imienia.

Opublikuj komentarz